-1°C pochmurno z przejaśnieniami

Druga Linia Metra - po prostu jest

Pełno niedoróbek na nowej linii metra. Nie działają niektóre schody ruchome, windy. Woda płynie pomiędzy torami na stacji Centrum Naukowe Kopernik. Oznakowanie jest nieczytelne. To spostrzeżenia pierwszych pasażerów nowo otwartej drugiej linii metra. Ratusz zapewnia, że usterki będą usunięte.

 

 

Po blisko 5 latach prac, w niedzielę, punktualnie o godz. 9.40 ze stacji Świętokrzyska ruszył pierwszy skład nowo wybudowanej drugiej nitki metra. Otwarcie inwestycji poprzedziły odbiory techniczne, które trwały kilka tygodni. Wagoniki musiały bezawaryjnie przejechać 5 000 km, by móc przyjąć pierwszych pasażerów. Jak zapewniała pani prezydent Hanna Gronkiewicz Waltz, czas ten był poświęcony na to, by wyeliminować wszystkie niedoróbki i żeby metro działało sprawnie. Postanowiłem sprawdzić zapewnienia pani prezydent i w niedzielne popołudnie wybrałem się z aparatem fotograficznym na zwiedzanie, tak niecierpliwie oczekiwane,j nowej inwestycji komunikacyjnej.

 

Moje pierwsze wrażenie, gdy wszedłem do stacji Rondo Daszyńskiego, było jak najbardziej pozytywne. Potem było jeszcze lepiej. Zapewne pojawią się malkontenci, którym nie podobają się kolory, na jakie zostały pomalowane poszczególne stacje oraz to, że  są do siebie architektonicznie podobne. Ja jednak byłem pod wrażeniem przestrzeni oraz rozmachu, z jakim wykonano poszczególne przystanki metra.

 

 

Gdy minęło pierwsze odurzenie grą świateł i kolorów, zacząłem postrzegać pewne mankamenty nowej inwestycji. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to jakaś plaga niedziałających schodów ruchomych. Stwierdziłem, że nie działają na stacji Rondo ONZ, Świętokrzyska, Nowy Świat – Uniwersytet, Stadion Narodowy i Dworzec Wileński.  Kolejną sprawą były niedziałające windy. Na stacji Świętokrzyska zauważyłem kartkę z napisem "Uwaga, dźwig czasowo wyłączony". To jest winda, która łączy I i II linię metra. Na stacji Nowy Świat także nie działały windy.

 

 

Sprawą, która była głośno komentowana na stacji Centrum Naukowe Kopernik, była woda, która zbiera się  w niecce pomiędzy torami. Na fotografii, którą prezentuję widać wyraźnie, że woda powoli, ale sukcesywnie wymywa spoiwo z pomiędzy łączeń betonowej konstrukcji, na której ułożone są tory metra. Pamiętam, jak pani Hanna Gronkiewicz Waltz mówiła, że to w sumie normalna sprawa i że stacja będzie przeciekać. Szczerze powiedziawszy ten argument do mnie nie dociera. Jak przecieka to znaczy, że tunel jest nieszczelny i basta.

 

Inną sprawą jest oznakowanie na stacjach. Zwróciłem uwagę, że wielu pasażerów po wyjściu z wagoników, nie wie w którą stronę ma się obrócić. Kiedy schodzimy na stację, na pierwszy rzut oka nie widać, z której strony odjeżdża pociąg w kierunku Dworca Wileńskiego, a z której do Ronda Daszyńskiego. Pasażerowie mogą być zdezorientowani. Osoby, które słabo znają topografię Warszawy, na pewno będą miały problem ze znalezieniem właściwego wyjścia z metra. Sam zresztą się o tym przekonałem, gdy szukałem wyjścia na stacji Wileńska, chcąc dotrzeć do centrum handlowego.

 

 

Wsłuchiwałem się w opinie pierwszych pasażerów nowej nitki metra, podobnie, jak ja zwiedzających całymi rodzinami nową warszawską inwestycję. Większość opinii była pochlebna. Czasami można było usłyszeć, że szkoda, że nie ma więcej stacji, że II linia metra na razie jest taka krótka.

A że niedoróbki? No cóż sorry, taki mamy klimat chciałoby się powiedzieć. Ja w każdym bądź razie jestem dumny, że moja Warszawa znowu wypiękniała.

 

Centralny odcinek drugiej linii metra, o długości ponad 6 kilometrów, łączy lewo i prawobrzeżną Warszawę. Ma siedem stacji. Kolejno od zachodu na wschód są to: Rondo Daszyńskiego, Rondo ONZ, Świętokrzyska, Nowy Świat - Uniwersytet, Centrum Nauki Kopernik, Stadion Narodowy i Dworzec Wileński. Z pierwszą linią metra, druga krzyżuje się na stacji Świętokrzyska.

 

Ramzes Warszawski

 


Druga Linia Metra - po prostu jest komentarze opinie

  • gość 2015-03-10 05:50:09

    Schody i windy to żaden problem, ale te przecieki nie są optymistyczne. Co do reszty: oby w kolejne 5 lat powstały stacje łączące Bemowo przez Wolę i Centrum z Pragą i Bródnem. Byłoby gites, a tak oczywiście pełen pozytyw.

Dodajesz jako: Zaloguj się