Władze Warszawy postanowiły przykręcić „gaz” kierowcom przemierzającym tunel wzdłuż Wisłostrady. Zarząd Dróg Miejskich ogłosił właśnie przetarg na montaż odcinkowego pomiaru prędkości w tym newralgicznym miejscu, gdzie wiele aut regularnie przekracza dopuszczalną prędkość.
Jak informują drogowcy, oferty w przetargu można składać do 4 lutego, a wykonawca będzie miał 300 dni na instalację i uruchomienie całego systemu. To element szerszej strategii, mającej poprawić bezpieczeństwo na stołecznych drogach.
Tunel Wisłostrady od lat budzi obawy ekspertów. Z danych z 2018 roku wynika, że jedynie niewielki procent kierowców trzyma limit 50 km/h - średnia prędkość oscylowała wtedy między 66 a 72 km/h, a 15% pojazdów poruszało się ponad 86-88 km/h. Najszybsze odczyty sięgały aż 174 km/h.
Skoro znaki drogowe nie wystarczają, potrzebne są rozwiązania, które zmuszą piratów drogowych do bezpiecznej jazdy - przekonują przedstawiciele ZDM, zapowiadając, że nowa technologia wymusi odpowiednie tempo na całej długości tunelu
Warunkiem zgody Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego na montaż tego systemu było zdemontowanie istniejącego fotoradaru przy ul. Karowej. Urządzenie nie zostanie jednak uśpione - trafi na ulicę Wóycickiego w rejonie Żubrowej.
To nie koniec zmian. ZDM chce również zastąpić klasyczne fotoradary odcinkowymi pomiarami prędkości na innych newralgicznych trasach miasta, m.in. na moście Poniatowskiego, gdzie w najbliższych miesiącach planowane jest ogłoszenie kolejnego przetargu.
Drogowcy liczą, że nowoczesne rozwiązanie nie tylko poprawi bezpieczeństwo w tunelu Wisłostrady, ale też usprawni ogólną kulturę jazdy w stolicy - bo jak pokazują pomiary, dziś większość kierowców jedzie tam dziś zdecydowanie szybciej, niż pozwalają na to przepisy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie