Po latach sporów i niepewności inwestycja znana jako Roma Tower w końcu otrzymała ostateczne pozwolenie na budowę, co formalnie otwiera drogę do realizacji jednego z najczęściej komentowanych wieżowców w ścisłym centrum Warszawy. Projekt wzbudzał kontrowersje wśród mieszkańców, aktywistów i urbanistów, a sama idea budowy „kolosa” była skrupulatnie analizowana przez miejskie instytucje i media przez wiele lat.
Roma Tower będzie się wznosić w rejonie ulic Nowogrodzkiej i Emilii Plater - na miejscu obecnego parkingu, w otoczeniu zabytkowych i historycznych fragmentów Śródmieścia, m.in. w pobliżu kościoła św. Piotra i Pawła. To co do tej pory istniało tylko w planach, zyskało teraz formalne „zielone światło”.
Nowy budynek będzie 170-metrowym apartamentowcem z 48 kondygnacjami nadziemnymi, przeznaczonym głównie na mieszkania. Projekt przewiduje także miejsca usługowe na niższych poziomach oraz parking podziemny. W ten sposób inwestycja ma stać się jednym z wyraźnych punktów nowej panoramy miasta.
Historia inwestycji jest długa i zawiła. Pomysł budowy w tym miejscu pojawił się już wiele lat temu, ale projekt przechodził przez różne koncepcje i zmiany. Początkowo planowano biurowiec, potem trwały dyskusje o jego wysokości, formie i wpływie na okolice, w tym na lokalną tkankę urbanistyczną oraz sąsiednie zabytki. Obawy części mieszkańców dotyczyły nie tylko zabudowy przestrzeni publicznej, ale także możliwego zacienienia istniejących mieszkań i zmiany charakteru tej części Śródmieścia.
Komplet pozwoleń, ostatecznie uzyskany w pierwszych miesiącach 2026 roku, oznacza, że pomysły, które przez lata pozostawały jedynie planami i koncepcjami, wreszcie będą mogły się przekuć w realne prace budowlane. Inwestor - spółka BBI Development we współpracy z innymi podmiotami - zapowiedział, że prace rozpoczną się w drugiej połowie 2026 roku. W tym czasie mają zostać też zaprezentowane nowe wizualizacje obiektu.
Decyzja o pozwoleniu nie przyszła bez negocjacji. Jak podawały media, kwestia zacienienia mieszkań komunalnych po drugiej stronie ulicy była jednym z elementów dyskusji. Miasto i inwestor doszli do porozumienia, które obejmowało m.in. remont wskazanych lokali oraz zmiany funkcji budynku tak, aby lepiej wpisywał się w miejską przestrzeń i potrzeby okolicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze