W sercu Warszawy rozpoczęły się prace przygotowawcze związane z odbudową historycznego Pałacu Saskiego i Pałacu Brühla, co wiąże się z dużą wycinką drzew w jednym z najstarszych parków miejskich. W północno‑zachodnim narożniku Ogrodu Saskiego pilarze usunęli już 74 drzewa oraz wiele krzewów, co budzi zaniepokojenie i krytykę wśród części mieszkańców i miłośników zieleni miejskiej.
Prace rozpoczęły się mimo zimowych warunków pogodowych i są częścią przygotowań do realizacji inwestycji, której celem jest odtworzenie historycznych budowli zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie Grobu Nieznanego Żołnierza. Teren, na którym prowadzona jest wycinka, został już ogrodzony tymczasowym parkanem, a ciężki sprzęt wjechał na obszar objęty projektem.
Widok wyrąbanych drzew i zniszczonych krzewów w Ogrodzie Saskim trudno nazwać malowniczym - część mieszkańców określa go jako „przygnębiający”, szczególnie w kontekście rozległych terenów zielonych, które do tej pory stanowiły ważną przestrzeń rekreacyjną w centrum stolicy.
Ogród Saski to jeden z najstarszych i najczęściej odwiedzanych parków miejskich w Warszawie, o bogatej historii sięgającej XVIII wieku, który służył pokoleniom mieszkańców jako miejsce spacerów, wypoczynku i spotkań. Usunięcie tak dużej liczby drzew może mieć wpływ nie tylko na estetykę tego obszaru, ale również na komfort użytkowników i lokalny mikroklimat.
Władze miasta i inwestorzy tłumaczą, że wycinka jest konieczna, aby przygotować teren pod fundamenty nowych konstrukcji związanych z projektem rekonstrukcji Pałacu Saskiego i Brühla. Prace te wcześniej spotkały się z debatą publiczną - część ekspertów i mieszkańców zgłaszała obawy, że ingerencja w parkową zieleń jest zbyt daleko idąca i że nie uwzględnia w pełni wartości historycznych oraz środowiskowych Ogrodu Saskiego.
Niektórzy mieszkańcy podkreślają, że wycinka tak licznej struktury drzewnej w przestrzeni miejskiej - szczególnie w centrum o zwartej zabudowie - może wpływać na lokalne warunki powietrzne, cień i ogólny komfort korzystania z parku, co w kontekście globalnych działań na rzecz zielonych miast jest postrzegane jako krok wstecz.
Z drugiej strony miasto już w poprzednich latach realizowało nasadzenia drzew w innych częściach Śródmieścia oraz Nowego Centrum Warszawy - np. sadzenie wiązów przy Marszałkowskiej czy Zgoda oraz placu Bankowym, aby zwiększyć zielone arterie miejskie i poprawić estetykę ulic.
W tej sprawie nie brakuje również głosów społecznych i ekologicznych organizacji, które wskazują, że każde usunięcie drzewa w przestrzeni publicznej powinno być równoważone zasadzeniem nowych sadzonek w tej lub innej lokalizacji. Tego typu działania przyczyniają się nie tylko do poprawy jakości życia w mieście, ale również wpływają na lokalny mikroklimat i przeciwdziałanie efektom miejskiej wyspy ciepła.
Jeszcze nie zakończono przygotowań do kolejnych etapów przebudowy i rekonstrukcji, ale decyzja o tej skali wycinki już wywołała szeroką dyskusję na temat łączenia historii, urbanistyki i ochrony zieleni w jednym z najważniejszych parków Warszawy. Służby miejskie zapowiadają dalsze prace oraz kontrole stanu terenów zielonych w Śródmieściu, aby zminimalizować negatywne skutki prac budowlanych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze