Śródmiejscy policjanci zatrzymali 42-letniego mężczyznę, który dopuścił się oszustwa metodą „na legendę”. Ofiarą przestępcy padła 83-letnia kobieta, którą sprawca zmanipulował i nakłonił do przekazania oszczędności oraz biżuterii o łącznej wartości blisko 100 tysięcy złotych.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna podszył się pod policjanta i przekonał seniorkę, że bierze udział w rzekomej akcji służb. Kobieta, działając w dobrej wierze, przekazała mu pieniądze oraz kosztowności. Dopiero działania operacyjne śródmiejskich kryminalnych pozwoliły szybko namierzyć sprawcę i zapobiec dalszym stratom.
Kluczowy moment nastąpił dzień później. Oszust ponownie skontaktował się z pokrzywdzoną i umówił na odbiór kolejnej części majątku. Tym razem jednak był już pod obserwacją policji. Funkcjonariusze przygotowali zasadzkę i czekali na niego w rejonie ulicy Fasolowej.
Gdy mężczyzna pojawił się na miejscu, policjanci przystąpili do zatrzymania. 42-latek próbował jeszcze uciekać, jednak po kilku krokach został obezwładniony i zakuty w kajdanki. Dzięki szybkiej reakcji służb seniorka nie straciła kolejnych pieniędzy.
Zatrzymany usłyszał dwa zarzuty związane z oszustwami. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy i śledczy nie wykluczają kolejnych wątków.
Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność i przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani udział w „tajnych akcjach”. W przypadku podejrzanych telefonów należy zachować spokój, nie ujawniać żadnych danych i skontaktować się bezpośrednio z bliskimi lub odpowiednimi służbami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze