Reklama

Zamiast kolejnej soboty w galerii. Jesienny dzień nad Narwią

Wolna sobota, a pomysłu na nią wciąż brak? W październiku warto spojrzeć w stronę Serocka. Spacer nad Narwią, jesienne drzewa i miejsca z ciekawą historią mogą być dobrym powodem, żeby na kilka godzin wyjechać z Warszawy. Bez pakowania walizek i planowania całego weekendu.

Jesienią łatwo zostać w domu. Rano jest chłodno, dni robią się krótsze, a po całym tygodniu najchętniej odłożylibyśmy wszystko na później. Czasem jednak wystarczy ciepła kurtka, wygodne buty i prosty pomysł na wyjazd. Serock można poznawać właśnie w takim tempie — spacerując, zatrzymując się przy widoku na wodę i zaglądając w miejsca, które wzbudzą ciekawość.

Reklama

Najpierw rynek, potem widok na wodę

Dobrym początkiem jest serocki rynek. Zachowany średniowieczny układ tej części miasta przypomina, że trafiliśmy do miejsca z długą historią. Warto rozejrzeć się po placu, a następnie skierować w stronę kościoła pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Z jego dziedzińca można spojrzeć na rozległą taflę wody.

Dalej warto uwzględnić w spacerze grodzisko Barbarka. To miejsce, w którym przed wiekami funkcjonował gród. Dziś daje pretekst do krótkiego przystanku i rozmowy o tym, jak mogło wyglądać życie nad Narwią, zanim pojawiły się współczesne ulice i zabudowania.

Reklama

Nie trzeba znać dat ani przygotowywać się do zwiedzania. Wystarczy ciekawość. Z dziećmi można potraktować ten fragment wycieczki jak poszukiwanie śladów dawnego miasta: gdzie mieszkali ludzie, czym się zajmowali i dlaczego wybrali właśnie to miejsce?

Nad Narwią można zostać na dłużej

Kolejnym punktem jest spacer nadrzecznym bulwarem, w okolicy plaży i mola. Woda pozostaje dobrym powodem do przyjazdu także wtedy, gdy strój kąpielowy od dawna leży na dnie szafy.

Można przejść się we dwoje, przyjechać z rodziną albo wybrać się samemu. Zatrzymać się na zdjęcie, przyjrzeć jesiennym kolorom i przez chwilę po prostu popatrzeć przed siebie. Długość spaceru dopasować do pogody i ochoty, a później zaplanować przerwę na obiad lub coś ciepłego.

Reklama

To propozycja szczególnie dla tych, którzy lubią wracać z wyjazdu z poczuciem, że mieli czas porozmawiać i pobyć razem.

Gmina Serock ma więcej do odkrycia

Jeśli po spacerze zostanie ochota na dalsze poznawanie okolicy, osobnym punktem wyjazdu może być Zegrzynek i rezerwat Wąwóz Szaniawskiego. To propozycja dla osób, które lubią leśne ścieżki i historie związane z odwiedzanym miejscem.

Zegrzynek wiąże się z Jerzym Szaniawskim, pisarzem i dramaturgiem, który tutaj mieszkał i tworzył. Pozostałości rodzinnego domu pozwalają spojrzeć na tę okolicę również przez pryzmat jego życia. Warto wybrać ten kierunek, jeśli mamy więcej czasu i chęć na spacer po naturalnym terenie.

Reklama

Sobota, którą łatwo zaplanować

Na pierwszą jesienną wizytę wystarczy kilka punktów: rynek, widok z dziedzińca kościoła, Barbarka i spacer nad Narwią. Zegrzynek można zostawić na kolejną wycieczkę albo uwzględnić jako dodatkowy przystanek.

Warto wykorzystać pogodny październikowy dzień. Wyjść z domu, zabrać kogoś bliskiego i sprawdzić, jak wygląda jesień nad wodą. Być może właśnie taki pomysł przyda się w najbliższą sobotę.

Artykuł sponsorowany

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Portal Warszawa centrum




Reklama
Najnowsze wiadomości