Po blisko 50 latach kariery jednego z najbardziej rozpoznawalnych wieżowców Warszawy nadchodzi koniec pewnej architektonicznej epoki. Biurowiec Intraco, stojący przy ul. Stawki na Muranowie, powoli znika z panoramy miasta. Po pół wieku od chwili, gdy stanowił symbol nowoczesności i otwarcia na Zachód, budynek zostanie całkowicie rozebrany, a na jego miejscu powstanie nowy, współczesny biurowiec.
Wzniesiony w latach 1973-1975 jako siedziba Przedsiębiorstwa Handlu Zagranicznego „Intraco”, drapacz chmur od początku był wyjątkowy. W okresie PRL-u był jednym z nielicznych symboli, które mówiły o aspiracjach Warszawy do roli nowoczesnej metropolii. Miał 38 kondygnacji i blisko 138 metrów wysokości (wraz z anteną) i już wówczas przyciągał uwagę kontrastem w stosunku do otaczającej zabudowy.
Po transformacji ustrojowej budynek zaczynał tracić konkurencyjność. W 1998 roku przeszedł gruntowną modernizację - wtedy zmienił się jego wygląd, a charakterystyczna ciemnozielona elewacja ze szklanymi panelami stała się jego znakiem rozpoznawczym. Wewnątrz nadal znajdowały się biura, restauracja, sale konferencyjne czy parking, a budynek funkcjonował jako klasyczny biurowiec średniej klasy.
Z czasem jednak Intraco coraz trudniej było sprostać współczesnym wymaganiom - zarówno technicznym, jak i rynkowym. Po analizach i konsultacjach właściciel obiektu, Polski Holding Nieruchomości (PHN), podjął decyzję o całkowitej rozbiórce istniejącej konstrukcji. Argumentem była m.in. trudność dopasowania do nowych standardów energetycznych, środowiskowych oraz rosnących oczekiwań najemców.
W obronie budynku wystąpili m.in. radni i aktywiści chcący wpisać go na listę zabytków, jednak decyzja inwestora pozostała niezmienna. Plany zakładają, że rozbiórka ruszy w 2026 roku, a prace nad nowym wieżowcem potrwają kilka lat, z przewidywanym otwarciem około 2030 roku.
Projekt nowego budynku przewiduje 23 kondygnacje - czyli mniej niż obecna konstrukcja - przy zachowaniu zbliżonej wysokości. Nowa inwestycja ma też oferować większą i bardziej funkcjonalną przestrzeń biurową, lepiej dostosowaną do potrzeb współczesnych firm.
Dla wielu mieszkańców i miłośników architektury to symboliczne zakończenie pewnej epoki. Dla miasta i inwestorów - początek nowego rozdziału w rozwoju jego przestrzeni biurowej. Intraco, które przez dekady było częścią warszawskiego krajobrazu, już wkrótce odejdzie do historii, robiąc miejsce dla kolejnej generacji warszawskich drapaczy chmur.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie