W pierwszy tydzień stycznia warszawscy strażnicy miejscy zostali wezwani do nietypowej, a zarazem niepokojącej interwencji w rejonie Starego Miasta. Na ulicy Podwale w zamkniętym samochodzie, na mokrym od śniegu parkingu, znajdował się 10-letni chłopiec - sam, w niskiej temperaturze i bez opieki dorosłych.
Patrol Straży Miejskiej m.st. Warszawy otrzymał zgłoszenie wczesnym wieczorem i natychmiast udał się pod wskazany adres. Gdy funkcjonariusze otworzyli drzwi auta, zastali chłopca, który ściskał się przed chłodem i był już wyraźnie wychłodzony. Samochód był częściowo zasypany śniegiem, a temperatura na zewnątrz zdecydowanie nie sprzyjała pozostawaniu wewnątrz bez opieki.
Strażnicy ocenili, że dziecko spędziło tam co najmniej kilkanaście minut. Choć auto stało chwilę, to mroźne warunki i brak opieki stwarzały poważne zagrożenie dla jego zdrowia. Funkcjonariusze natychmiast skontaktowali się z policją i rozpoczęli czynności, by zapewnić chłopcu bezpieczeństwo i oczekiwać przyjazdu kolejnych służb.
Wkrótce na miejsce wrócili ojciec dziecka i jego znajomy, właściciel pojazdu. Mężczyźni tłumaczyli, że zostawili chłopca „na chwilę”, by obejrzeć pobliskie fontanny i spacerować po okolicy. Tłumaczenia te jednak nie przekonały służb.
Nie tylko zachowanie opiekuna wywołało zastrzeżenia - auto, w którym czekał chłopiec, było zaparkowane na miejscu przeznaczonym dla osób z niepełnosprawnościami bez wymaganych uprawnień. Za to przewinienie kierowca otrzymał mandat w wysokości 800 złotych.
Sprawa została przekazana policji. Funkcjonariusze rozpoczęli dalsze czynności wyjaśniające, ponieważ pozostawienie dziecka bez opieki w takich warunkach może stanowić naruszenie przepisów i narażenie jego zdrowia lub życia.
Straż Miejska i Policja apelują do opiekunów, by nigdy nie zostawiać małoletnich bez nadzoru w samochodach - nawet na krótką chwilę - zwłaszcza podczas mroźnej zimy. Nawet zamknięty pojazd nie chroni wystarczająco przed niebezpiecznymi warunkami atmosferycznymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie